Obecnie istnieje wiele organizacji w świecie, które zajmują się wspieraniem kobiet w rozwijaniu kompetencji przywódczych oraz w promowaniu idei większej obecności kobiet na najwyższych stanowiskach kierowniczych. Jedną z tych organizacji jest Linkage. Women in Leadership Institute.

Śledzę z uwagą działalność tej organizacji i muszę przyznać, że jest ona bliska memu sercu, ponieważ podchodzi do sprawy w sposób bardzo rzeczowy i metodyczny. Przeprowadzając skrupulatne badania tematu, regularnie od lat publikuje najnowsze wyniki i spostrzeżenia w tej dziedzinie, bazując na poważnej analizie gromadzonych danych. W rezultacie Linkage ma do zaoferowani kobietom nie puste obietnice szybkiego sukcesu, ale sprawdzone narzędzia i techniki konsekwentnego, spokojnego dochodzenia do niego krok po kroku.

Jeśli tak ja, nie chcecie czekać bezczynnie na cud, za to gotowe jesteście każdego dnia wykonać mały wysiłek, by następnego żyło Wam się lepiej, szczęśliwiej, efektywniej i w większej zgodzie z tym, co w Was najlepsze, zachęcam do śledzenia treści na stronie Linkage.

Jakiś czas temu Instytut rozdał nagrody Women’s Link Executive Leadership Executive Impact w ich największym w historii rankingu Women in Leadership Institute. Nagroda ta jest przyznawana liderom, którzy wykazali głębokie zaangażowanie w rozwijanie kobiet-przywódców i podjęli znaczące działania, by przyspieszyć ich awans w swojej organizacji i społeczności.

Carla Harris, współprzewodnicząca Instytutu i wiceprezes, dyrektor zarządzający w Morgan Stanley, moderowała panel z laureatami nagrody, dając nam możliwość poznania ich perspektywy oraz usłyszenia porad z tzw. pierwszej ręki.

Na bazie tych rozmów Linkage zdefiniował pięć mocnych prawd na temat sukcesu kobiet-liderek. Poniżej znajdziecie ich krótki opis wraz z moimi refleksjami – ciekawa jestem bardzo Waszych opinii w tej materii.

Prawda 1

Musimy tworzyć struktury wsparcia dla kobiet. Oznacza to pokazywanie nowych możliwości, zachęcanie mentorów i sponsorów do aktywnego działania w tym obszarze, monitorowanie postępów, planowanie sukcesji i inspirowanie kobiet do mierzenia wysoko poprzez tworzenie sieci kontaktów i budowanie relacji.

Prawda 2

Potrzebujemy więcej kobiet-mentorek! Mentoring jest satysfakcjonujący – dla podopiecznego i mentora. Dla kobiet mentoring jest istotnym aspektem struktury wsparcia niezbędnej do awansowania. Musimy przekonywać kobiety-liderki, które już odniosły sukces, że obserwowanie, jak ich młodsze koleżanki się rozwijają i świętowanie ich sukcesów razem z nimi, ze świadomością, że miało się w tym swój aktywny udział, jest niezwykle satysfakcjonujące.

Prawda 3

Jeśli chodzi o budowanie tego rodzaju systemu wsparcia w organizacji, kluczowe będzie zaproszenie wszystkich do stołu. Gdy jako lider – obojętne czy jesteś kobietą, czy mężczyzną – sformułujesz wizję tego, do czego aspirujesz w tym obszarze, czas zacząć budować poparcie dla tej wizji. Z tą inicjatywą musi się utożsamiać całe najwyższe kierownictwo w firmie.

Prawda 4

Kiedy kobiety-liderki spotykają się, jest to naprawdę inspirujące. Kiedy podejmujemy wysiłek, by doprowadzić do współpracy kobiety-przywódczynie, dzieje się coś naprawdę ważnego i niesamowitego – wymiana porad, doświadczeń, perspektyw, pomysłów i spostrzeżeń, których inaczej nigdy byśmy nie uzyskali. Takie wydarzenie jest niezwykle wzbogacające.

Prawda 5

Postęp jest stopniowy. Przywódcy, którzy aktywnie działają na rzecz awansu kobiet, rozumieją złożoność i wielowarstwowość tego zagadnienia – wysiłek musi być podejmowany zarówno na poziomie indywidualnym jak i organizacyjnym – i wiedzą, że prawdziwa zmiana wymaga czasu, wykracza poza pojedynczą osobę lub grupę, wymaga zmiany sposobu myślenia. Każda kobieta odnosząca sukces jako lider pomaga wytyczyć ścieżkę tej następnej.

I co Wy na to?

Dla mnie najbardziej uderzające jest to spostrzeżenie, iż potrzebny jest wysiłek nie tylko indywidualny, ale i organizacyjny. On jest możliwy jedynie wtedy, jeśli jest przekonanie, że inicjatywy wspierające awans kobiet mają w ogóle sens. Tymczasem często słyszę od samych kobiet, że te całe parytety i procenty, to po co? Dlaczego nie pozwolić samym kobietom decydować, czego chcą w życiu? Niestety trochę przypomina to ostatni projekt ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i pomysł, by ścigać sprawców przemocy tylko wtedy, kiedy sama ofiara zgłosi problem.

W idei wspierania awansu kobiet nie chodzi o zmuszanie kobiet do niechcianego pchania się na stanowiska menedżerskie, chodzi o wyrównanie szans, stworzenie systemu, który te szanse wyrówna. Na tym ma polegać wspomniany wysiłek organizacyjny.

A co z tego wyniknie? Mam głęboką nadzieję, że ujawni się i w pełnej krasie zaistnieje Prawda 4 – ta magia kryjąca się za naszym kobiecym doświadczaniem świata, magia naszej mądrości, dojrzałości, poczucia odpowiedzialności – wszystkich wartości, które dla nas kobiet są takie ważne!