Proces coachingowy na ogół wygląda tak, że jest jakiś stan obecny, który doskwiera klientowi lub jest dla niego nie w pełni zadowalający oraz jest stan przyszły, docelowy, oczekiwany.

No i teraz moja rola jako coacha polega oczywiście na tym, żeby klientowi w tej podróży do jego celu pomagać. Jest na to wiele strategii i sposobów. Chciałabym podzielić się z Wami dzisiaj jedną z technik, które wykorzystuję, udzielając klientowi tego wsparcia. Muszę wcześniej opowiedzieć Wam trochę o funkcjonowaniu mózgu. Otóż wiemy z badań, że proces poznawczy jest 300 razy wolniejszy niż reakcja naszego ciała. Gdybym teraz wyszła na ruchliwą ulicę i zobaczyła, że jakiś samochód jedzie w moim kierunku bardzo szybko, i gdybym w takich okolicznościach musiała najpierw pomyśleć: „Ojej, ten samochód jedzie szybko! Chyba powinnam zrobić krok w tył na chodniku. W przeciwnym razie zostanę przejechana ”, zapewne zostałabym przejechana. Zamiast tego moje ciało mobilizuje się do działania, zanim decyzję o tym działaniu podejmie mój mózg. Odskakuję więc błyskawicznie, co ratuje mi życie i pewnie potem powiem do siebie: „O kurczę było blisko. Ten samochód jechał naprawdę szybko. ”

Kiedy chcemy coś istotnego zmienić w naszym życiu, musi się to przełożyć na jakieś nasze nowe zachowania, z kolei te nowe zachowania, by były właśnie automatyczne jak ta moja reakcja na nadjeżdżający samochód, muszą wynikać z emocjonalnych stanów, których w danym momencie doświadczamy, w przypadku sceny z autem – jest to strach o własne życie.

Istnieją techniki, które pozwalają nam ćwiczyć te nowe pożądane stany emocjonalne poprzez pracę nad swoim ciałem. W 2019 roku opublikowano wyniki bardzo ciekawych badań na ten temat. Eksperyment był naprawdę fascynujący. Sprawdzał, czy postawa ciała może wpłynąć na motywację do pracy na rzecz jakiegoś określonego celu. Poproszono ludzi o określenie dla siebie takiego celu i wymyślenie planu osiągnięcia go, czyli żeby zastanowili się, co krok po kroku powinni zrobić, by ten dany cel zrealizować. Naukowcy podali uczestnikom przykłady takie jak rzucenie palenia, itp. Następnie poprosili te osoby, aby odpowiedziały na pytania dotyczące ich motywacji i wiary w swoją skuteczność czyli „Jak bardzo jesteś zmotywowany?” „Czy wierzysz, że jesteś w stanie to zrobić?” Oraz żeby opisali zdefiniowane przez siebie kroki postępowania.

Następnie podzielili uczestników badania na trzy grupy. Wszystkich posadzili na rowerki stacjonarne, z tym że osoby z grupy pierwszej miały siedzieć z tułowiem pochylonym do przodu i energicznie pedałować, czyli trenować w pozycji bardzo aktywnej. Grupa druga też poruszała nogami, ale wolniej i w dużo bardziej zrelaksowanej pozycji, z tułowiem odchylonym do tyłu. W grupie trzeciej uczestnicy tylko opierali się na rowerkach i nic nie robili. Potem zmierzono ponownie poziom motywacji, wiarę w skuteczność i planowanie kroków do osiągnięcia celu. W grupie 1, której uczestnicy najaktywniej pracowali na rowerku, wzrosła motywacja do dążenia do celu, wzrosła ich wiara że mogą ten cel osiągnąć, lepiej potrafili też zdefiniować wyraźne, konkretne kroki, które zamierzają podjąć, aby osiągnąć swój cel, co jest jednym z zasadniczych warunków sprawczości.

Uwielbiam to badanie, uważam, że jest ono niezwykle istotne. Ono oznacza, że możesz wykorzystać swoje ciało, by budować swoją sprawczą energię. Osobiście coraz więcej wykorzystuję tę wiedzę w mojej pracy coachingowej. Mam coraz więcej odwagi, by takie techniki proponować klientkom. W zeszłym tygodniu miałam sesję w moim ogrodzie, na którą klientka przyszła w stroju sportowym, została przeze mnie uprzedzona, że tym razem popracujemy inaczej. Było super!

Ty też możesz się teraz zastanowić, jak możesz te pomysły przełożyć na swoje życie, swoje cele i zmiany, jakich wypatrujesz. To znaczy np. idź na szybki spacer, idź pobiegać, potańcz w domu do szybkiej muzyki, następnie pomyśl o swoich celach, ambicjach, aspiracjach, zdefiniuj kroki i działania, które podejmiesz, aby je osiągnąć. Poczuj, jak silna jest Twoja motywacja, by dążyć do tych wyznaczonych sobie celów. Zobacz sama, jak to działa. Nie wierz mi na słowo. Przekonaj się.

Daj mi znać, jak Ci poszło i co z tego dla Ciebie wyniknęło. Pamiętaj, że każdy krok do przodu, również ten mały kroczek, oznacza, że robisz postępy! Pozdrawiam!