Ostatnio dzielę się z Tobą swoją wiedzą na temat, jak rozwijać zawodową sferę naszego życia tak, by była ona dla nas satysfakcjonująca i jednocześnie, by dawała nam odczucie frajdy, radości, tak żebyśmy miały motywację do codziennego wstawania rano do naszych zawodowych obowiązków.

Popatrzyłam na ten temat z pięciu różnych perspektyw. Każdą z nich omawiam oddzielnie, by w ten sposób pokazać Ci, jak bardzo każda z tych perspektyw jest ważna. I choć każda z nich jest inna i kieruje naszą uwagę na zupełnie odmienne aspekty kariery, dopiero wszystkie one razem, zintegrowane i zastosowane jako sposób podejścia do zarządzania zawodową sferą naszego życia, pozwalają nam skutecznie nawigować poprzez meandry naszego miejsca pracy. Pisałam wcześniej o poczuciu własnej wartości i jak wpływa ono na sferę kariery.

Dzisiaj perspektywa druga, a jest nią budowanie na swoich mocnych stronach

Może już to czujesz i wiesz, że Twoje życie to podróż. W różnych momentach tej podróży możesz pragnąć różnych rzeczy – więcej szczęścia, spektakularnych sukcesów w pracy, lepszych relacji z innymi – ważne jest to, gdzie szukasz odpowiedzi, na pytanie, jak to wszystko możesz osiągnąć?

Jeśli jesteś jak większość ludzi – co rano jak automat ruszasz do pracy, w ciągu dnia wchodzisz w interakcje ze współpracownikami, szefem, znajomymi, rodziną. Następnie w kołowrotku codzienności zajmujesz się listą rzeczy „do zrobienia”. Wszystkie te działania podejmujesz nawet bez specjalnej świadomości swoich mocnych stron, a zamiast tego pewnie częściej skupiasz się na tym, czego Ci jeszcze brakuje (jako matce, kobiecie, pracownicy, szefowej) albo, co jeszcze ‘w Tobie’ nie działa jak powinno – w ten sposób obniżasz swoje szanse na samorealizację. Badania pokazują, że jeśli jesteś świadoma swoich mocnych stron, masz 9-krotnie większe szanse na rozwój, a więc na zrealizowanie swoich celów, jakiekolwiek by one nie były. To inspirujący zasób, który poprowadzi Cię przez wszystkie szczyty i doliny tej Twojej podróży.

Jest taka scena w książce J.K. Rowling, kiedy Moody mówi do Harry’ego Pottera „Użyj swoich mocnych stron”. Harry zanim jest w stanie zastanowić się nad swoją reakcją, automatycznie odpowiada: „Ja nie mam żadnych”. Wtedy Moody ze stanowczością zwraca się do niego „Wybacz. Jeśli mówię, że je masz, to je masz”.

Chciałabym, żebyś pozwoliła mi spełnić rolę Moody’ego w tej naszej rozmowie. Jeśli wydaje Ci się, że nie ma w Tobie nic, co można by uznać za Twoje mocne strony, po prostu zaufaj mi, jeśli mówię, że je masz, to znaczy, że je masz. Kropka. Ok, a co następnie możesz zrobić?

Otóż wybierz jedną z nich, na przykład kreatywność, wytrwałość, ciekawość świata, uprzejmość, skromność. Teraz zastanów się, jak mogłabyś tę Twoją mocną stronę w nowy, inny sposób wykorzystać. Przykładowo, jeśli wybrałaś ciekawość – możesz spróbować jakiejś nowej aktywności, czegoś, co jeszcze nigdy do tej pory nie robiłaś, a może już od jakiegoś czasu miałaś ochotę to zrobić, jednak coś Cię powstrzymywało. Jeśli wybrałaś wytrwałość, możesz zrobić listę wyzwań, z jakimi ostatnio się zetknęłaś, może jest wśród nich relacja z trudną osobą, szefem, podwładnym, kolegą z działu i Ty teraz spróbujesz swoją wytrwałością uporać się z tym wyzwaniem?

W następnym kroku zrób plan na jutro – to znaczy, najpierw opisz tę swoją mocną stronę, jak zwykle funkcjonujesz z nią jako takim swoim wewnętrznym zasobem, narzędziem, jak Ci pomaga w życiu. Teraz opisz, w jaki sposób jutro użyjesz tej swojej mocnej strony w wybrany nowy sposób. Jutro działaj, zrób to, co zaplanowałaś. A wieczorem powtórz całą procedurę z jakimś nowym działaniem lub kolejną swoją mocną stroną i nazajutrz wdrażaj nowy plan w życie. Zachęcam, żebyś to ćwiczenie przetestowała przez kilka kolejnych dni – to będzie taki czas dla Ciebie, czas, kiedy Twoja uwaga będzie skupiona na tym, co w Tobie najlepsze. Czas świętowania Twoich mocnych stron. Na koniec znajdź jeszcze chwilę, by zapisać swoje refleksje z tego tygodnia ćwiczenia mocnych stron. Co się zadziało, kiedy realizowałaś swój plan, jaka była reakcja innych, jak to wpłynęło na Ciebie, jak się czułaś i czego się nauczyłaś w tym specjalnym czasie.

Obecnie kiedy tak wiele mówi się o osobistym rozwoju, mam wrażenie, że zapomnieliśmy wszyscy o tym, że nasz rozwój to nie tylko naprawianie tego, co w nas jest nie tak, nie tylko praca nad naszymi słabościami, ale również, a może przede wszystkim rozwijanie tego, co już w nas jest dobre, dojrzałe – oznacza to budowanie

naszego życia na mocnych stronach i wcale nie dla własnej wygody, bo przecież to, co w nas najlepsze, to również to, co przede wszystkim możemy zaoferować innym.

I tego się trzymaj, trzymaj się swoich mocnych stron!

Pozdrawiam,

Monika